Przedterminowe wybory parlamentarne w Armenii

Przedterminowe wybory parlamentarne w Armenii

Szanowni Państwo, dziś miałam przyjemność pełnić zaszczytną funkcję obserwatora w czasie przygotowania do przedterminowych wyborów parlamentarnych w Armenii. P.o. premiera Nikol Paszynian i były prezydent Robert Koczarian, to główne postacie w niedzielnych wyborach parlamentarnych.

Przedterminowe wybory to skutek wielomiesięcznego kryzysu w kraju, który został zapoczątkowany przez wznowienie działań wojennych pomiędzy Azerbejdżanem i Armenią w Górskim Karabachu jesienią ubiegłego roku.

Sześciotygodniowy konflikt, rozpętany przez silniejszego militarnie sąsiada, zakończył się porażką Armenii. Paszynian był zmuszony podpisać niekorzystne dla Erywania porozumienie o zawieszeniu broni, które zakłada m.in. przekazanie Baku część ziem w Górskim Karabachu, które wcześniej kontrolowane były przez Armenię. Paszyniana oskarżono o „kapitulację i zdradę interesów państwa”.

W wielotygodniowych protestach opozycja pozaparlamentarna domagała się bezwarunkowej dymisji premiera. Ostatecznie jednak premier przekonał parlamentarne ugrupowania do zgody na przedterminowe wybory, a po dymisji rządu w kwietniu i późniejszym rozwiązaniu parlamentu pozostał p.o. premiera.

Konflikt zbrojny między Armenią a Azerbejdżanem rozpoczął się we wrześniu 2020 roku, gdy Baku podjęło próbę odzyskania kontroli nad Górskim Karabachem – separatystycznym regionem, de iure będącym częścią Azerbejdżanu, a od połowy lat 90. XX wieku kontrolowanym przez Erywań.

Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Azerowie uzyskali znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, w nocy z 9 na 10 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie o zawieszeniu broni.

Na jego mocy do regionu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi części zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego.